Dowcipy


Losowe Dowcipy

- Anna, jak Ty zdasz, to mi się resztki zębów powykrzywiają o kant szklanki. - zobacz


Przychodzi baba do lekarza i żali się: -Niech pan coś poradzi. Jestem bezpłodna. -Skąd pani wie? -Ojciec był bezpłodny, matka bezpłodna... -To niemożliwe! - przerywa lekarz -Ale ja jestem z Marklowic. - zobacz


Uwagi internauty-kierowcy Trasa Bielsko-Tychy po odwilży przypomina grę Asteroids. Siedzisz przed ekranem, a z przeciwka nadlatują dziury - zobacz


Jedna pani spotyka drugą panią i woła zachwycona: -Och, jaką ma pani piękną suknię! Choć nosi ją pani już pięć lat, wygląda jak nowa! - zobacz


Radiowozem jedzie dwóch policjantów. -Ty, widzisz ten las? -Nie, drzewa mi zasłaniają! - zobacz


Weź sobie koło i rąbnij się w czoło - zobacz


Przychodzi ludożerca do sklepu z mózgami po świeży mózg na obiad. Na ladzie leży duży wybór mózgów. -Ile kosztuje mózg inżyniera? - pyta. -10 dolarów kilo. -A lekarza? -20 dolarów kilo. -A prawnika? -!00 dolarów kilo. -Co? A dlaczego tak drogo? -A wie pan, ilu trzeba prawników, żeby uzyskać kilo mózgu?! - zobacz


-Czemu Józek nigdy nie przychodzi do domu pijany? -Bo zawsze go przynoszą. - zobacz


Polak, Rusek, i Niemiec założyli się, że ten kto pierwszy przejdzie przez jaskinię pełną mrówek, zgarnie jakąś nagrodę. Pierwszy poszedł Niemiec. Wszedł do jaskini, i po chwili wybiegł pogryziony. Następny Rusek. Wybiegł z bąblami na całym ciele. Teraz Polak. Wszedł do jaskini, i wyszedł spokojnym krokiem drugą stroną. Niemiec i Rusek biegną do niego. Rusek pyta: -A jak ci się udało przejść A Polak na to: -Zabiłem jedną mrówke, a reszta poszła na pogrzeb. - zobacz


Uczyć się na uniwersytetach, a nie na błędach. - zobacz


Pani pyta dzieci kto powie zdanie z rzeczownikiem cukier. - Zgłasza się Jasiu i mówi: - Piję herbatę z cytryną. - No dobrze Jasiu a gdzie jest cukier? - Rozpuścił się. - zobacz


Idzie dwóch kumpli do baru. Kupili sobie piwko, wypili, następne, następne... W końcu skończyły im sie pieniądze. Jeden mówi do drugiego: - Słuchaj, ja mam 3,50. Starczy akurat na hod-doga. Kupimy go, wyciągniemy parówke i ty bedziesz udawał ze mi robisz loda. Kumpel przystał na ten pomysł. Zamawiali sobie piwka, drinki i w ogole aż w końcu barman poprosił aby zpałacili. Uznali jednak ze chcą jeszcze hot-doga. Kupili hot-doga, wyjeli parówke, jeden wsadził ją sobie w rozporek a drugi udaje ze mu robi loda. Barman wyrzucił ich z baru. I tak w nastepnym barze to samo. Upili sie, nabili rachunek, barman ich wyrzucił. W 20 barze z kolei jeden kumpel mówi do drugiego: - Wiesz co, zamieńmy sie, teraz ty ssaj ta parówke bo mnie juz kolana bolą od klęczenia przed toba. Na co drugi odpowiedział: - OK, zgoda. Zamienmy sie bo ja zgubiłem parówke w trzecim barze i mnie już ch*j boli... - zobacz


-Na tym zdjęciu jestem zupełnie niepodobna do siebie! -Więc powinnaś być wdzięczna fotografowi! - zobacz


-Dlaczego blondynka nie kupuje bułki tartej? -Bo trudno ją posmarować masłem. - zobacz


Pani w szkole: - Czy pamiętaliście, aby przez weekend zrobić dwa dobre uczynki? Na to odzywa się Jaś: - Tak. Jak przyjechałem w sobotę do cioci, to się ucieszyła, a jak następnego dnia wyjeżdżałem, cieszyła się jeszcze bardziej! - zobacz